Jak osiągnąć trzeci poziom?

Ostatnio napisałem o trzecim poziomie. Pozostaje pytanie - jak można się na nim znaleźć.

Mam mocne przekonanie, że osoby, które chcą znaleźć się na tym poziomie, mogą to osiągnąć. Jak? To jest właśnie niejednoznaczne pytanie. Niejednoznaczne, dlatego że osiągnięcie tego poziomu jest tak proste jak dla dziecka proste jest bycie pokornym a czasem tak trudne jak dla dorosłego jest trudne bycie pokornym (=być w prawdzie o sobie, być jednoznacznym, nie nakładać masek). W każdym razie na pewno nie jest tak, że automatycznie można na ten poziom wskoczyć wyłącznie dzięki swoim intelektualnym wysiłkom.

Jeszcze jedno spostrzeżenie – wiem, że gdy się nie jest na tym poziomie, to może być trudno w ogóle uwierzyć, że on istnieje. Można mieć pewne przeczucie. Ale jak to naprawdę jest, można się przekonać tylko własnymi ciałami i duszami w małżeństwie, bez intelektualizowania.

No i ostatnie spostrzeżenia:

Wydaje się, że w osiąganiu najwyższego poziomu zjednoczenia małżeńskiego pomaga bycie na poziomie, który ja nazwałem plus jeden. I pewnie zdarza się dość często, że mąż i żona, którzy chcieli być ze sobą wiernie na dobre i na złe, zostają w pewnym momencie porwani do czegoś, co ich przerasta, czego się nie spodziewali, do pełnego wewnętrznego pokoju harmonijnego współżycia, w którym odkrywają, że Bóg ich kocha, i jest to trwałe.

Natomiast znam ludzi, którzy z seksu mocno nieuporządkowanego, prawie nagle, zostali porwani na najwyższy poziom. Jak to się stało? Dosłownie jednego dnia mieli rozmowę, w której stwierdzili, że tak dalej być nie może, że chcą czegoś więcej. Nie było akurat ważną kwestią, że chcą być moralnie w porządku. Najważniejsze było dla nich to, że chcą miłości w swoim związku, że chcą przeżywać głęboko zjednoczenie seksualne, że chcą Boga (mówili, że świadomie pragnęli Boga). I zaczęli się o to jakoś tam, nieporadnie modlić. Przeżyli kilka miesięcy dużego cierpienia i poczucia braku oraz żadnego seksu. W tym czasie rozmawiali znacznie więcej niż wcześniej na przeróżne tematy, o seksie nie rozmawiali. Pewną ulgę w tym czasie dawało im to, że zauważyli, iż coraz lepiej się rozumieją. Efektem całego tego przejścia była później radość w łóżku i przeżywanie współżycia w sposób nie doświadczany wcześniej.

A zatem możliwe są również takie sytuacje.

M.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Korzystamy z plików cookies. Aby wyłączyć to powiadomienie wystarczy kliknąć na napis.